Kiedy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wezwała do walki z chorobą otyłości poprzez wprowadzenie specjalnego podatku od przesyconych cukrem napojów, wiele krajów zdecydowało się zmienić prawo. „Nowe” wkroczyło do francuskich restauracji. Klienci nie dostaną już tam darmowych dolewek słodkich napojów. Inne kraje też walczą z cukrem. 

Cukier 1Mniej cukru nad Sekwaną
Ok. 15 proc. Francuzów choruje na otyłość, a ponad połowa ma nadwagę, czyli znajduje się w stanie przedotyłościowym. Przeciętny Francuz pije co roku ok. 65,5 litra napojów gazowanych. To wprawdzie dwa razy mniej niż Brytyjczyk i trzy razy mniej niż Amerykanin, ale francuskie władze zaniepokojone skalą choroby otyłości w ich kraju postanowiły wprowadzić rozporządzenia regulujące dostęp do produktów, które zawierają zbyt dużo cukru.

Od 2004 r. we Francji obowiązuje zakaz sprzedaży napojów gazowanych w szkołach. Automaty w tamtejszych placówkach mogą zawierać tylko wodę mineralną lub świeżo wyciskane soki owocowe. Natomiast od stycznia br. francuskie restauracje nie mogą już oferować klientom darmowych dolewek słodkich napojów. Oprócz napojów gazowanych Francuzi nie mogą  bez ograniczeń korzystać z syropów owocowych oraz "energetyków" - bez względu na to, czy są dosładzane cukrem czy słodzikami.

Polska za światem
Odpowiadając na apel Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie ograniczenia dostępu do spożycia cukru, inne kraje świata wprowadzają lub zamierzają to zrobić własne „narzędzia”. W Meksyku obowiązują opłaty fiskalne od napojów gazowanych. Nad podobnymi zaostrzeniami pracują m.in. Wielka Brytania, Filipiny oraz Republika Południowej Afryki.

W Polsce zaś, ministerstwo zdrowia ogłosiło rozpoczęcie prac nad specjalnym podatkiem od towarów zawierających nadmierną ilość cukru. W ten sposób pozyskane środki finansowane zostaną wykorzystane na pokrycie kosztów leczenia chorych na cukrzycę typu 2 i inne choroby cywilizacyjne wywołane m.in. przez niewłaściwą dietę.