Anestezjolog: „Pani jest strasznie tłusta" - Małgorzata, 28 lat, Kwidzyn
W kwietniu 2013r. trafiłam do szpitala w celu wywołania porodu, ponieważ byłam już 2 tygodnie po terminie. Na ginekologii w Kwidzynie codziennie wykonywane jest ważenie przy położnej. Już tam spotkałam się z lekką dyskryminacją. Ważyłam wtedy 117 kg i każda położna komentowała, że to za dużo. Porodu nie udało się wywołać, więc lekarze zadecydowali o cesarskim cięciu. 7 kwietnia 2013r. trafiłam na salę operacyjną. Tam anestezjolog zapytał mnie, czy zgadzam się na znieczulenie w kręgosłup. Odpowiedziałam, że tak, a wtedy on od razu zaznaczył, że jestem taka gruba, że nie wie czy uda mu się w ten kręgosłup wbić. Znieczulenie jednak udało się i przeszli do cięcia. Byłam strasznie zdenerwowana ,bałam się. Anestezjolog stojący przy mojej głowie zamiast mnie wspierać i sprawdzać jak się czuję cały czas mówił o tym, że jestem strasznie tłusta, że mam od razu po porodzie wziąć za odchudzanie, bo to wstyd żeby kobieta mając 28 lat tak wyglądała, był chamski. Strasznie się wtedy poczułam, bo nikt nigdy mi tak nie ubliżył.
Małgorzata, 28 lat, Kwidzyn
